Życie bez papierosa – instrukcja obsługi.

Życie bez papierosa istnieje, ale jeśli właśnie rzuciłeś(-aś) palenie, to musisz o nie jeszcze trochę powalczyć. Dobrze wiesz, że mówię poważnie. Jeśli zastosowałeś(-aś) moją metodę będzie Ci łatwiej bo masz dobre podstawy. Nadal jednak musisz zachować czujność i wspierać się w wytrwaniu bez papierosa.

Pierwsze dni bez papierosa są najważniejsze.

To one pozwalają uwierzyć, że Ci się uda. Warto zmienić otoczenie, by skutecznie rzucić palenie. Hmmm… wyszło fajne hasło. Ale do brzegu. Jeśli zmiana otoczenia jest niemożliwa to koniecznie zmień codzienną rutynę. Tak by swoim nawykom zagrać trochę na nosie. Jeśli dobrze przygotowałeś(-aś) się do rzucenia to masz listę swoich nawyków związanych z paleniem. Wiedza o nich będzie bardzo istotna by pomóc Ci przeżyć kolejne dni bez papierosa. Przeanalizuj każdy z nich i zastanów się co Ci daje w każdym z nich zapalenie papierosa. Czym możesz go zastąpić. Ja zamiast papierosa zastosowałem gumy do żucia i tik taki. Zwykłe gumy, nie te nikotynowe. Z mojego doświadczenia są niepotrzebne, ale to moje doświadczenie. Jeśli uważasz, że Tobie mogą pomóc – to przemyśl ich zastosowanie. Jeśli chodzi o palenie w pracy – ja tam wypalałem najwięcej papierosów – wiedziałem, że poza samym papierosem chodziło mi o kontakt z ludźmi. Możliwość porozmawiania z osobami, z którymi nie miałem bezpośrednio kontaktu w trakcie pracy. Na to też można znaleźć rozwiązanie jeśli wykażesz się odrobiną kreatywności. Ja zacząłem zmieniać kuchnie, w których robiłem sobie kawę, czy herbatę i dzięki temu miałem szansę rozmawiać z różnymi osobami. Pamiętaj, że wszystko jest w Twojej głowie. Wszystko zależy od Ciebie. Jest jeden warunek. Nie słuchaj swojego wewnętrznego głosu, który może i będzie Ci powtarzał: „zapal sobie, przecież to tylko jeden papieros”. Wtedy odpowiedz mu: „dzięki za radę” i rób swoje – bez papierosa.

Odetnij się od źródła problemu.

Wyrzuć wszystkie papierosy, które Ci zostały z ostatniej paczki. Jeśli masz w domu więcej paczek – „na zapas” – to również się ich pozbądź. Wyrzuć zapalniczki, zapałki, popielniczki i wszystkie inne przedmioty, które kojarzą Ci się z paleniem. Jeśli to pamiątki po dziadku bądź babci to daj je na jakiś czas na przechowanie rodzicom. Zrezygnuj bądź ogranicz do minimum kontakt z osobami palącymi. Jasno komunikuj osobom w Twoim towarzystwie, że właśnie zacząłeś(-aś) życie bez papierosa i poproś ich o pomoc – czyli nie namawianie Cię na dymka. Bądź konsekwentny(-a). Unikaj sytuacji, które kojarzą Ci się z paleniem. I ciągle pamiętaj o swoim powodzie, dla którego rzuciłeś(-aś) palenie oraz o swojej deklaracji. Wspominałem, że ma ogromną moc. Uwierz mi na słowo i sprawdź na własnej skórze.

Mały trick, który zadziałał na mnie.

Rzucie gumy. Że niby oklepane. Ale zadziałało. Po każdym wypalanym papierosie – w ostatnich kilku tygodniach mojej przygody z paleniem – żułem gumę. To był rytuał. Potrzeba, papieros, guma do żucia, potrzeba, papieros, guma do żucia, … Zmieniłem go na nowy – potrzeba, guma do żucia. Uwierz albo nie – na mnie zadziałało. Tylko nie mów, że to zbyt proste. Robert James Waller mówił, że złożone rzeczy są łatwe do zrobienia, a prostota jest prawdziwym wyzwaniem. Spróbuj wdrożyć proste rozwiązania i zobacz jak bardzo są skuteczne.  Czego Ci bardzo życzę.

Trzymam mocno kciuki za Twój sukces. Napisz proszę o nim w komentarzu. Podziel się swoimi doświadczeniami by pomóc innym w rzuceniu tego śmierdzącego nałogu. Zalajkuj ten wpis by mogli dowiedzieć się o nim Twoi znajomi na FB. Może ich zainspiruje by zacząć żyć inaczej – bez papierosa. Życie bez papierosa nie tylko jest możliwe, ale i bardzo przyjemne. Czego mam przyjemność doświadczać przez ostatnie 7 lat.

Dziękuję za Twój czas i mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce.
:-Darek

Czytaj dalej. 🙂
Zapisz się na newsletter jeśli masz ochotę przeczytać kolejne wpisy.

Dodaj komentarz

fifteen − 11 =