Zamiast wstępu.

Witam Cię serdecznie na moim blogu o tym jak rzuciłem palenie.

Cieszę się, że udało Ci się tu dotrzeć. A skoro tu jesteś, to znaczy, że prawdopodobnie chcesz się dowiedzieć jak rzucić palenie.

Poznaj moje doświadczenia z rzucaniem palenia. Moje, czyli kogo? Kilka słów o mnie znajdziesz gdy klikniesz na poniższy link.

Już wkrótce na tym blogu znajdziesz informacje i wskazówki jak skutecznie pozbyłem się nałogu tytoniowego. Nałogu, który przestał dla mnie definitywnie istnieć w dniu 29 sierpnia 2007 roku.

Opowiem Ci moją historię

Opiszę tu – krok po kroku – mój sposób na niepalenie. Moją metodę, dzięki której

właściwie bezproblemowo rzuciłem palenie. Nie twierdzę, że to było łatwe. Nie twierdzę, że nie zajęło mi trochę czasu i wysiłku. Stosując się jednak do pewnych prostych zasad, które składają się na sprawdzony praktycznie i udoskonalony przeze mnie system rzucenia palenia, odniosłem sukces. Ty też możesz to zrobić. Co ważne to dzięki tej metodzie praktycznie z dnia na dzień „zapominasz” o chęci sięgnięcia po papierosa. Ja o zapaleniu papierosa pomyślałem dwa razy. Dwa razy w ciągu pierwszego tygodnia niepalenia. I koniec. Pierwszy raz – rano po obudzeniu się pierwszego dnia reszty mojego życia bez papierosa – ta myśl brzmiała mniej więcej tak: „O kurczę, od dzisiaj już nie palę.” O drugim razie opowiem Ci na jednym z kolejnych wpisów na blogu. Ten drugi raz był na tyle przełomowy, że ustawił mnie na niepalenie do końca życia. Aby nie przegapić wpisu o nim zapisz się proszę na newsletter.

 

Chcę Cię od razu uprzedzić, że wpisy nie będą ukazywały się z częstotliwością strzałów z karabinu maszynowego. Mam nadzieję, że Ty tego nie oczekujesz. Postaram się jednak, żeby czekanie na kolejne wpisy nie trwało zbyt długo. W końcu chcę Ci pomóc rzucić palenie. Czyż nie?

Moja motywacja jak rzucić palenie.

Możesz być pewien/pewna, że znajdziesz na tej stronie informacje mocno wspierające i inspirujące Cię do rzucenia palenia. To jest mój cel. Odkąd zorientowałem się, że moja metoda działa to chciałem ją przekazać innym. Opowiem Ci historię mojego zwycięstwa nad najbardziej śmierdzącym nałogiem. I patrząc z pewnej (siedmioletniej) perspektywy wbrew pozorom nie było to trudne – nawet pomimo poprzednich porażek z rzucaniem palenia. I jeszcze jedno, ale przygotuj się na to co za chwilę przeczytasz: Nie wierz w ani jedno moje słowo. Abyś mógł uwierzyć musisz sam spróbować. Piszę tego bloga, by zainspirować Cię do rzucenia palenia, ale bez Twojego zaangażowania to się nie uda. Jeśli nie teraz, to kiedy? Poproszę Cię, żebyś zamknął/zamknęła oczy na chwilę. Ale najpierw chciałbym, żebyś się na chwilę rozluźnił(-a). Usiądź wygodnie, weź kilka głębokich oddechów. Na prawdę głębokich. Czujesz się zrelaksowany(-a)? To teraz przeczytaj pytanie, zamknij oczy i wyobraź sobie odpowiedź. Tylko proszę – zaangażuj się w to!!!

Co mogłoby się stać gdybyś rzucił(-a) palenie?

To pytanie do Ciebie. I decyzja też należy do Ciebie. „Sukces nigdy nie jest rezultatem samozapłonu. Musisz się świadomie podpalić.” (Arnold Glasow). Wracaj tu a będę podsycał Twój ogień.

Do zobaczenia wkrótce. Mam nadzieję, że tu wrócisz. Dlatego też proponuję Ci zapisać się na newsletter, który będzie za Ciebie pamiętał o nowych wpisach.

Dziękuję za Twój czas i mam nadzieję, do zobaczenia wkrótce.

:-Darek

Czytaj dalej.

Zapisz się na newsletter jeśli masz ochotę przeczytać kolejne wpisy.

Dodaj komentarz

20 + 14 =